+48 502 62 62 59  +44 777 007 24 55     biuro@helloecc.pl
English Culture Centre
Warsztaty
Programy zwiedzania

Nasze programy zwiedzania są jednocześnie programem warsztatów, ponieważ realizowanie ich oddajemy częściowo w Wasze ręce. Chodzi o to, byście zwiedzali świadomie bo chcemy pokazać Wam miejsca interesujące i nauczyć Was zwracania uwagi na ciekawostki, rzeczy ważne albo zabawne. Te przecież najlepiej się zapamiętuje. Naszym celem jest aby budynki, ludzie, historie - łączyły się w jedną całość, która pomoże Wam rozszerzać stworzony już przez Was obraz świata i pomóc Wam  wykorzystać tę wiedzę w dalszym życiu.

Nasza interdyscyplinarna propozycja to :

historia - pałace, zamki, kościoły, miejsca tłumnie odwiedzane w przeszłości i takie, które do dnia dzisiejszego skupiają na sobie uwagę, te które kiedyś dostępne były tylko dla wybranych, a których tajniki i my możemy dzisiaj poznawać, gdzie ludzie bawili się bez jakichkolwiek ograniczeń lub tracili życie w niewyobrażalnych przez nas męczarniach 

polityka - miejsca gdzie zapadają także i dla nas istotne decyzje, gdzie ważą się nie tylko losy świata ale i nasze własne, naszych rodzin, przyjaciół, znajomych i nieznajomych

przyroda - ciekawe bogactwo obszarów nieco odmiennych klimatycznie od naszej strefy chłodów. Tak dalece przekształcone przez dwa tysiąclecia ludzkiej działalności, że dopiero obecne pokolenia dostrzegają wartość "natury". Ogrody przydomowe, w których rosną bananowce, łąki które karmią niezwykłe owieczki z czarnymi głowami,  i wsie w których świnki mieszkają w domkach jednorodzinnych.

geografia - urozmaicona rzeźba terenu, okraszona jakże interesującymi i niespotykanymi atrakcjami - kredowe klify, tajemnicze maegality i geoglify, choć stworzone ludzką ręką stanowią zrośniętą z nim część krajobrazu

sztuka - najwyższej próby dzieła malarskie, rzeźba, ceramika, zgromadzone i pieczołowicie restaurowane ku uciesze miłośników i tych wszystkich, którym piękno, inwencja twórcza i artystyczny odbiór świata nie są obce

kultura - nawet w tych prozaicznych przejawach nadużywania słowa "please", zawiłych form grzecznościowych czy też  wyjątkowo specyficznym humorze wyspiarzy

Klamrą, która spina tę mnogość doświadczeń i wrażeń jest język, który ma być nie celem lecz środkiem do poznawania świata.

Mamy oczywiście opracowane standardowe programy ale wybór konkretnego zależy od Was - skroimy go wg zainteresowań i potrzeb.

Londyn - zwany stolicą stolic jako metropolia nie ma sobie równych. Tutaj ruch i gwar wielkiego miasta sąsiadują z ciszą i spokojem jego wąskich, uroczych zaułków, maleńkich skwerów, a każda skrzynka pocztowa przypomina nam czasy innego monarchy.

Westminster Abbey - opactwo, w którego murach spoczywają szczątki najważniejszych i najmożniejszych tego świata, gdzie od niemal tysiąca lat mają miejsce wszystkie koronacje, wyznaczające kolejnych panujących. Tu każdy kamień oddycha w rytm innego stulecia, a do krypty prowadzą najstarsze w Anglii drewniane drzwi.

Houses of Parliament - jeden z najstarszych parlamentów, którego codzienną pracę można obserwować przysłuchując się obradom z galerii "obcych". Miejsce, w którym stąpamy po śladach tych, którzy podejmują decyzje za nas i w naszym imieniu i raczej nie zobaczymy Dużego Bena, który jest niezmiennie ukryty przed wzrokiem ciekawskich.

Buckingham Palace - poza letnim sezonem właściwie niedostępny, chyba, że ktoś ma szczęście zostać zaproszonym na herbatkę do Królowej i wspiąć się po przepięknej klatce schodowej, żeby wsłuchać się w serca trzystu tykającyh tu zegarów. Jeśli nie ma się tyle szczęścia - zawsze można przyjrzeć się zmianie warty (o ile pogoda będzie sprzyjająca).

St Paul's Cathedral - katedra, której kolejne, piąte wcielenie jest milczącym świadkiem triumfów i upadków, a pracujący w okolicy "white collars" leżąc na trawie w słoneczne przedpołudnia spożywają kupiony za rogiem lunch przy dźwiękach Welkiego Pawła.

The Globe - to ziszczenie snu wielkiego Amerykanina, wielbiciela Szekspira, który nie mógł się pogodzić z faktem, że najsłynniejszy dramatopisarz wszechczasów mając tyle pomników nie ma swojego teatru.

The Tower - pełniąca w trakcie dziejów królestwa tyle różnych funkcji, że starczyłoby na małe miasteczko. Niegdyś służąca zastraszeniu poddanych, od dawna służy zaspokajaniu niezdrowej ciekawości przybywających tu turystów - jak kara groziła w średniowieczu za drobne wykroczenie i jak ją wykonywano....

Mme Tussauds - niezwykłe muzeum woskowych replik ludzi, których podziwiamy, szanujemy lub nienawidzimy. Każdy znajdzie tu swojego "ulubieńca", z którym może się sfotografować. Sama historia jego założycielki jest na tyle ciekawa, że warto tam wstąpić.

British Museum - pierwsze na świecie muzeum, które powstało w czasach, kiedy w Egipcie parowozy napędzane były mumiami. Historię ludzkości opowiadają przedmioty, od czasów najstarszych i miejsc najodleglejszych do współczesności. Kontrowersje dotyczące pochodzenia wielu skarbów nie gasną, ale my możemy je nadal za darmo obejrzeć  i poznać dzięki pasji kolekcjonerskiej oraz mrówczej pracy historyków i archeologów. Dla chętnych arcyciekawe mini wykłady o najcenniejszych eksponatach i ludziach, którzy je wytworzyli.

Natural History Museum - jedyne w swoim rodzaju muzeum, które ma za zadanie opowiedzieć historię życia na Ziemi. Można tu sprawdzić co piszczy w trawie, burczy dinozaurowi w brzuchu i szeleści w naszym mózgu. A jak byśmy wyglądali gdyby wyjęto nam wszystkie kości ?

Science Museum - daje możliwość sprawdzenia, czy za dwadzieścia lat będziemy wyglądali tak samo młodo jak teraz (NIE)  i jak rozwijała się myśl techniczna Homo sapiens (powoli). Wykłady oraz demonstracje dla młodzieży gromadzą zawsze tłumy miłośników zagadnień fizycznych i technicznych.

Royal Observatory Greenwich - od czasów króla Karola siedziba wielkich astronomów królewskich, teraz pełni funkcję edukacyjną. Interaktywne galerie pozwolą poznać tajniki wszechświata, wystawa zdjęć "Astronoma Roku" zachwyca nie tylko kolorami fotografii ale także młodym wiekiem ich autorów.

The Tube - słynne Londyńskie metro, mimo, że najstarsze na świecie jest doskonale zorganizowane i świetnie działa. Choć bilety nie są tanie, podróżnych cieszy szybkość przemieszczania się, bezpieczeństwo i ... wszędzie dostępne plany całej sieci. Niektóre fragmenty zdemontowanych schodów można spotkać na Sri Lance, wspinaczka na górę Sigiriya odbywa się po stalowych schodach przybyłych prosto z Londynu.

 

Oxford - city określane mianem town, siedzące okrakiem nad Tamizą zwaną tu Isis i rzeką Cherwel, od niepamiętnych czasów wygodny, płytki bród do przeprawiania bydła, od pamiętnych - siedziba najstarszych uniwersytetów na Wyspie. Pamiętajmy - Oxford to nie jeden uniwersytet - jest ich wiele, pod nazwą College mieszczą się niezależne administracyjnie jednostki.

Botanic Gardens - w których pod jednym z drzew siadywał autor a może nawet i sam Władca Pierścieni

Carfax Tower - wieża "krzyżówkowa", stojąca na skrzyżowaniu dróg to miejsce spotkań grup i zakochanych par, z której szczytu można próbować zliczyć niezliczone "dreaming spires"

Christ Church College - ze swoją katedrą i miejscem pochówku legendarnej świętej - Fridswidy jest nie tylko słynny z powodu Lewisa Carrole'a ale ostatnio chyba przede wszystkim za sprawą Harrego Pottera.

Radcliffe Camera - budynek mieszczący w podziemiach i pod skwerem 600 tysięcy książek, służy studentom jako czytelnia

 Sheldonian Theatre - teatr, który wbrew wszystkim znakom na ziemi (zwłaszcza tym na ulicach miasta) wcale nie jest teatrem. Od samego początku jegop istnienia odbywają się tutaj ceremonie uniwersyteckie

The Bridge of Sighs - który przypomina wenecki most westchnień tylko z nazwy, bo z wyglądu to raczej słynny most Rialto. Łączy dwa budynku uniwersytetu pozwalając profesorom na bezpieczne przejście "suchą stopą" w słotne dni

 

Brighton -nadmorski kurort spopularyzowany przez króla Jerzego IV, który będąc wiecznym regentem tam dawał upust swoim frustracjom. W pięknej georgiańskiej zabudowie można dostrzec odzwierciedlenie artystycznych gustów osiemnastowiecznej Anglii a zwłaszcza jej ekscentrycznej bohemy . Brighton - od kiedy przestało być zapomnianą nadmorską wioską rybacką - zaczęto nazywać Małym Londynem.

The Royal Pavillion - fantastyczny wręcz baśniowy, ekstrawagancki pałacyk Jerzego IV, którego orientalne wnętrza przykrywają  kopuły na wzór hinduskiego Taj Mahal.

Sealife Brighton - najstarsze w kraju akwarium, otwarte w 1872 r czyli jeszcze w czasach Królowej Wiktorii, dzięi pięknemu sklepieniu nadal zachowuje ten charakter. Podwodny tunel pozwala spojrzeć na ryby i żółwie nie tylko z góry.

Brighton Pier - pochodzące z 1899 r miało dostarczać głównie rozrywki, dlatego kupiwszy różową watę cukrową lub pasiaste Brighton Rocks - lepiej się wycofac na plażę zamiast stracić fortunę w konkurencji z jednorękim bandytą.

Volk's Electric Railway - najstarsza na świecie publiczna, elektryczna kolejka żelazna, działająca do chwili obecnej nieprzerwanie od z górą 130 lat.  Można w nią wsiąść i dojechać na sam koniec miasta - ro Mariny, gdzie na niektórych czekają ich piękne, smukłe jachty

 

Canterbury - miasto, którego historia nierozerwalnie łączy się z pierwszym arcybiskupstwem założonym jeszcze przez Św Augustyna (597r) i średniowiecznymi Opowieściami Kanterberyjskimi pióra Geoffrey'a Chaucera. To tutaj przybywali pielgrzymi do grobu Św Tomasza, a szachulcowe domki, o których pisał Dickens, nadal pochylają się ze starości w wąskich uliczkach.

Canterbury Cathedral - wspaniała gotycka świątynia, w której czeluściach zamordowano biskupa Tomasza  Becketa. Stała się miejscem średniowiecznych pielgrzymek, które trwały tak długo, póki Henryk VII nie osądził świętego i nie skazał go ponownie na śmierć.

Museum of Canterbury Tales - znajdujące się w byłym kościele św Małgorzaty przedstawia postaci słynnych "Opowieści" oraz kilka z historyjek, jakimi raczyli się dla zabicia czasu średniowieczni pielgrzymi przybywający do grobu świętego aby prosić go o różne łaski

Old Weavers Houses - biało-czarne szachulcowe domki nad rzeką Stour zbudowane zostały w 1507 r kiedy Królowa Elżbieta Wielka udzieliła schronienia Flamandzkim i Hugenockim tkaczom - zbiegom z Francji i pozwoliła im na handel w Canterbury

West Gate - zachodnia brama miejska, zachowana po dziś dzień w świetnym stanie, niegdyś broniła dostępu do miasta. Początki istnienia murów miejskich okalających całe stare miasto sięgają czasów rzymskich.

 Bath - położone w dolinie rzeki Avon od wieków stanowiło centrum miłego i zdrowego spędzania czasu czyli "leisure & health". Spacer po mieście jest więc swego rodzaju wędrówką w czasie - kroczymy śladami Celtów, którzy jako pierwsi zażywali kąpieli w geotermalnych źródłach, w kompleksie  łaźni możemy zobaczyć jak wyglądało życie codzienne w czasach starożytnych Rzymian,a w nowoczesnym spa sami zażyć podobnych przyjemności. Elegancka półksiężycowa zabudowa miasta pamięta czasy jednej z jego mieszkanek - rozważnej i romantycznej Jane Austen.

Roman Baths - odkopane przez przypadek wprawiły w osłupienie swoich odkrywców właściwie wbrew logice - należało się przecież ich w zasadzie spodziewać zważywszy samą nazwę miasta (Bath - nomen omen - łaźnia). 

Fashion Museum - posiada w swoich zbiorach nie tylko haftowaną, lnianą koszulkę z czasó królowej Elżbiet y Wielkiej, suknię wdowią Królowej Wiktorii ale także najpiękniejsze dzieła współczesnych dyktatorów mody - Diora i YSL. Jeśli komuś mało popatrzeć - można niektóre stroje z epoki przymierzać.

 Bath Abbey - to trzecia świątynia na tym miejscu, będąca także ostatnią zbudowaną w Anglii, wielką, średniowieczną katedrą. Tutaj, niemal tysiąc lat temu, w 973 r odbyła się huczna koronacja anglosaskiego Króla Edgara, a wzorzec tej ceremonii do dziś jest powielany.

 

« wróć